O kompetencjach przyszłości na nowy rok

W dynamicznie zmieniającym się świecie nieustannie musimy nabywać nowe umiejętności i zmieniać swoje podejście. O kompetencjach, które będą istotne w przyszłości – elastyczności i otwartości (także na konieczność ciągłego uczenia się), dotykających nas wszystkich zmianach, schematach postępowania i myślenia porozmawialiśmy z Anną Pactwą – psychologiem oraz trenerką, współpracującą z Uniwersytetem Dzieci oraz prowadzącą zajęcia dla dzieci i młodzieży w różnych obszarach.

Joanna Kaleta: Jak powinniśmy myśleć o kompetencjach przyszłości?

Anna Pactwa: W czasach, które nadejdą, najtrudniejszą kwestią będzie konieczność przestawienia naszego sposobu myślenia. Kiedyś o kompetencjach myśleliśmy jako o wyuczonych umiejętnościach. Po pierwsze, była to nasza wiedza, po drugie – doświadczenie. Kiedy mieliśmy w czymś doświadczenie, oznaczało to, że jednocześnie mamy kompetencje do wykonywania danej czynności. Jest to – moim zdaniem – myślenie o kompetencjach już nieaktualne, bo gdy mówimy o kompetencjach przyszłości, powinniśmy myśleć o dwóch cechach: elastyczności oraz otwartości. Świat obecnie zmienia się tak szybko, że wszystkie kompetencje, których nas uczono, stają się niewystarczające. Każdy z nas może obecnie zdobywać wiedzę przez całe życie, a, biorąc pod uwagę rozwój technologii, może również w każdym momencie sięgnąć do wiedzy, w której nie jest specjalistą, ale której podstawy może bardzo szybko nabyć dzięki informacjom dostępnym w Internecie.

No tak, możemy się obecnie płynnie poruszać w najróżniejszych tematach, chociaż nie na poziomie studenckim, naukowym.

Dokładnie. Co więcej, w ostatnim czasie zmienił się model funkcjonowania w świecie oraz w pracy. Stare myślenie o kompetencjach jest związane z tym, jak pracowały starsze od nas pokolenia. Kiedyś sytuacja wyglądała tak: kształcisz się całe życie w jednym kierunku, zdobywasz kompetencje i doświadczenie, które wykorzystujesz w swojej pracy zawodowej i w tym jesteś specjalistą. Oczywiście nie ma w tym nic złego – wciąż jest sporo zawodów, w których dokładnie tak się funkcjonuje. Ale to – stety, niestety – nie zawsze tak działa. W obecnych czasach zmieniamy coraz częściej pracę, a to zjawisko dotyczy nie tylko młodych ludzi. Można wręcz stwierdzić, że zmianę pracy wymusza codzienność i zachodzące wydarzenia.

Odnoszę wrażenie, że młodym ludziom zmiana pracy przychodzi łatwiej. W różnych artykułach tematycznych można znaleźć informacje, że młode pokolenia – obecni 20- oraz 30-latkowie, a także młodsze roczniki – będą średnio co 3 lata zmieniać pracę. Oznacza to, że my, wchodząc na rynek pracy, mamy pełną świadomość, że nie zostaniemy na całe życie w tym samym miejscu. W pewnym momencie machina się zatrzyma – nie będziemy mogli awansować, znudzą nam się obowiązki, przestaniemy się rozwijać. Mam wrażenie, że jesteśmy przygotowani na to, że ten moment kiedyś nadejdzie, a na starszych to bardziej zmiana okoliczności wymusza zmianę pracy. Można powiedzieć, że na nich wpływają czynniki zewnętrzne, na młodszych – wewnętrzne.

Tak, zgadzam się z tobą, ale to tylko jedna strona medalu. Druga strona zadaje w tym momencie pytanie: „a co jeśli ja bym chciał/chciała całe życie pracować w jednym miejscu, na tym samym etacie, wykonując takie same obowiązki, ale nie mam takiej możliwości?”.

Można wręcz stwierdzić, że to kolejny problem współczesnych czasów.

Problem albo wyzwanie. O młodych ciągle się mówi (starsze pokolenia mówią) – że chcą się bawić, marzą o rozwijaniu się, nie są gotowi na poświęcenia oraz zostanie w jednym miejscu, by się doskonalić, ale to nie do końca o to chodzi. Każdy z nas musi patrzeć na to, jak zmienia się świat. Jest to szczególnie ważne dla licealistów, którzy dopiero będą wchodzić na rynek pracy. Z tego powodu mówię o elastyczności i otwartości w kontekście kompetencji przyszłości. Z jednej strony elastyczności i otwartości na to, co dzieje się we mnie (czy ciekawi mnie to, co robię, czy praca mnie rozwija, czy się w niej dobrze czuję, czy może jestem zestresowany każdym wyjściem do pracy) i poczuciu, że można bez wyrzutów zmienić drogę życiową, a z drugiej strony – na to, jak zmienia się świat i na to, czy rzeczywiście mogę pracować całe życie w jednym miejscu, na dokładnie tym samym stanowisku. Współcześnie – moim zdaniem – nie istnieje taka możliwość. Gospodarka się bardzo szybko rozwija, firmy upadają (bo zmienia się rynek, potrzeby, technologie) i na ich miejsce za chwilę powstają kolejne. W dzisiejszych czasach niekiedy ciężko nadążyć.

Czyli musimy patrzeć jednocześnie na swoje potrzeby i zwracać uwagę na to, co się z roku na rok dzieje w świecie.

Tak. Jest jeszcze jedna rzecz, z której czasem młodzież się śmieje (bo to stwierdzenie jest trochę oklepane), ale prawdą jest, że w dzisiejszych czasach, które dotykają dynamiczne zmiany, powstaje mnóstwo nowych zawodów, do których nie mamy przygotowanych toków nauczania w ramach edukacji szkolnej czy na studiach wyższych. To najlepiej pokazuje, jak szybko świat się zmienia i że profile szkolne są niedopasowane do potrzeb i nauczania nowych – nieznanych – rzeczy.

Też chyba należy stwierdzić, że my nie do końca potrafimy odpowiednio rozmawiać z gimnazjalistami i licealistami o tym, co będzie dla nich istotne w przyszłości na rynku pracy. W końcu sami nie mamy odpowiedzi na takie pytania.

Dokładnie tak, rozmawiamy z nimi wciąż bardzo sztampowo. „Musisz się uczyć, żeby coś osiągnąć”, „to, jakie decyzje teraz podejmiesz, zaważy na twojej przyszłości” – dużo się zmienia, świat się zmienia, a my wciąż myślimy utartymi schematami i jedynie używamy nowego języka czy opowiadamy o nowych zjawiskach. Sposób myślenia jest taki sam i ja to widzę u młodzieży.

No tak, najważniejsze są rozszerzenia na maturze, bo od nich zależy, na jakie pójdą studia, a od tego zależy całe życie.

A to w ogóle tak nie działa, co może stwierdzić właściwie każda osoba, która studia skończyła. Musimy więc podejmować kroki, by zmienić sposób myślenia. To jest ten moment, w którym musimy zdać sobie sprawę, czym są kompetencje przyszłości. Musimy również zakładać, że my ich sami jeszcze nie nabyliśmy, a jedynie je odkrywamy, powoli się ich uczymy. Ja sama mogę szczerze stwierdzić, że ich jeszcze nie mam, a staram się wytłumaczyć młodym ludziom, czym one są.

Sama musisz się uczyć nowych rzeczy w zmieniających się warunkach i przekazywać wiedzę dalej.

Tak, bo żyję w tym samym świecie, w którym wszystko się zmienia. To taka zmiana paradygmatu – nie zawsze ten, kto jest starszy, dysponuje odpowiednią wiedzą i doświadczeniem pozwalającym na wspieranie licealistów i młodych ludzi. Dlatego elastyczność i otwartość to najważniejsze kompetencje, których trzeba się uczyć. Podkreślam to, że należy się ich uczyć, bo nie są to cechy, które można nabyć. Ja – zarówno jako człowiek, jak i trener – muszę mieć świadomość, że różnie reaguję na różne sytuacje i muszę być w swoich działaniach elastyczna i otwarta. Te dwie cechy to nie są nabyte umiejętności, ale powinny być naszymi drogowskazami nad głowami.

Czyli musimy je traktować jak dwie zasady, w duchu których podejmujemy decyzje. Idziemy do przodu, dajemy sobie prawo do popełniania błędów i szukamy różnych możliwości rozwoju – wszystko z myślą o byciu elastycznym i otwartym. W końcu istnieje tyle możliwości funkcjonowania oraz umiejętności, które możemy nabyć. Chociażby kompetencje twarde, języki czy obsługa specjalistycznych programów – wszystkie te elementy mogą nas wyróżnić na rynku pracy, ale musimy być gotowi na taki sposób funkcjonowania: w ciągłej nauce.

Kluczowe jest również zrozumienie, że możemy w różny sposób uciekać od schematów, ale możemy też za nimi podążać bez wyrzutów sumienia, jeśli uznamy je za odpowiednie dla siebie.

I jak jesteśmy w tym szczęśliwi.

Oczywiście, bo szczęście i poczucie samorealizacji w miejscu pracy są bardzo istotne. Chciałabym zwrócić uwagę jeszcze na jedną rzecz. Otwartość, w moim odczuciu, oznacza również umiejętność obserwowania innych – wchodzenie w dialog ze starszymi i podejmowanie prób wyjaśniania niektórych rzeczy. To też jest kompetencja, która będzie bardzo potrzebna w przyszłości – gdy różnice pokoleniowe będą jeszcze większe niż są obecnie. Polega ona przede wszystkim na umiejętności samoregulacji emocji, przyjmowania perspektywy innych. Waga pokoleniowa jest bardzo różna i trzeba na nią zwracać uwagę. Otwartość umożliwi dialog, a dialog to coś, czego wszyscy potrzebujemy.

A jak, twoim zdaniem, można wspierać młodzież w nauce elastyczności i otwartości?

Przede wszystkim musimy być otwarci na to, że cały czas się uczymy. Konieczność ciągłej nauki to konstrukt trudny do zaakceptowania dla młodzieży. Nawet w ramach jednego zawodu zmieniają się narzędzia czy procedury i nie jest łatwo to zaakceptować. Nie wiemy, jak świat będzie wyglądał za 5 lat, więc musimy być otwarci na to, że będziemy się uczyć całe życie i przekazywać to młodym ludziom. Oni muszą zrozumieć, że to nieprawda, że nauka się w pewnym momencie skończy i wtedy zacznie się prawdziwe, dorosłe życie.

Czyli musimy uczyć młodych ludzi nowego podejścia.

Tak. Zawsze nas uczono, że jak zdecydujemy się na jeden plan, to musimy w nim tkwić, a jak chcemy coś zmienić, to od razu znaczy, że sobie nie poradziliśmy albo się do tego nie nadajemy. Jest to błędne podejście, które przekłada się na zachowanie młodych ludzi w pracy. Gdy idziemy do pracy, wciąż funkcjonujemy jak w systemie szkolnym – wykonujemy obowiązki, bo ktoś nas do tego zmusza, ktoś nad nami czuwa – tak jak nauczyciel w szkole. Człowiek, stając się dorosły, bierze za siebie pełną odpowiedzialność i musi się nauczyć nie wpadać w schemat, że pracodawca za niego odpowiada.

Przyszłość nie rysuje się w najciekawszych barwach dla licealistów oraz młodych ludzi.

Z jednej strony tak, czeka ich mnóstwo wyzwań oraz zmian, z którymi będą musieli się zmierzyć. Nie zapominajmy jednak, że zmiany zawsze oznaczają nowe możliwości – a my współtworzymy obecnie zachodzące zmiany w świecie. Jest to coś, co możemy i powinniśmy wykorzystywać, by jak najlepiej czerpać z otaczających nas możliwości.

I to jest myśl, z którą warto zacząć nowy rok. Bardzo dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Joanna Kaleta



nelson mandela
Edukacja jest najpotężniejszą bronią, której możesz użyć, aby zmienić świat.
Przysłowie arabskie
Edukacja jest droższa od złota.
platon
Wiedza jest drugim słońcem dla ludzi.
Lew Tołstoj
Nauka – to pokarm dla rozumu.
Peter Drucker
Najlepszą metodą przewidywania przyszłości jest jej tworzenie.
Edward Stachura
Swoją ciekawość świata trzeba umieć doskonalić.
previous arrow
next arrow
Slider